Zaufana opieka nad Twoim zwierzakiem

Każdemu się wydaje że jest tolerancyjny i ma otwarty umysł ale tylko niektórych to naprawde cechuje w związku z tym mam pytanie : czy powierzyłabyś swojego dzieciaka tej instruktorce?We wcześniejszym poście napisałam że jestem otwarta na takie nowości ale najzwyczajniej w świecie bałabym się o swoje dziecko.Może jestem otwarta ale nie aż tak odważna.
Bożena czy zauważyłaś pewną prawidłowość , w większości to starszyzna jest mniej krytyczna ,i to mnie najbardziej zaskoczyło Barbara S. edytowała ten post 22.02.2011 11:59
22.02.2011 11:53
Basiu.

To co widzimy na filmie to efekt finalny prawdopodobnie poprzedzony różnymi wstępnymi ćwiczeniami.
Jeżeli poznałabym cel i skutki takiej jogi, czy wnosi coś pozytywnego, jeżeli nabrałabym zaufania do samej siebie w tej konkretnej dziedzinie /bo instruktorka jest po to żeby uczyć mamy takich wygibasów ze swoimi dziećmi/ to powiem Ci ,że tak. "Weszła" bym w to.
Masz rację z tą starszyzną - przytaczając słowa Joli W.- im jestem starsza to coraz mniej jest rzeczy ,które mnie dziwią czy zaskakują- chyba tak to brzmiało?
Strach ma wielkie oczy.   
22.02.2011 12:16
Otwartość na stosowanie nowości to jedno a tolerowanie ich to drugie. Bożena ,gratuluje tak szeroko pojętej otwartości bo moja jednak jest nieco ograniczona ale jak najbardziej jestem tolerancyjna w stosunku do tych którzy je stosują.
22.02.2011 14:32

BARBARA S.
Otwartość na stosowanie nowości to jedno a tolerowanie ich to drugie. Bożena ,gratuluje tak szeroko pojętej otwartości bo moja jednak jest nieco ograniczona ale jak najbardziej jestem tolerancyjna w stosunku do tych którzy je stosują.



No właśnie. I tu pojawia się jeszcze pytanie, do czego ma służyć ta dziecięca "joga". Rozumiem, że może pomagać dorosłym w relaksacji, czy "oczyszczaniu się". Ale po co to dziecku, któremu do szczęścia wystarczają kochający rodzice?
22.02.2011 14:43
"Joga uspokaja niemowlęta, pomaga zwalczyć kolki, zaparcia, poprawia trawienie, wzmacnia układ odpornościowy i mięśnie, poprawia koordynację. Jogę mogą ćwiczyć już kilkutygodniowe maleństwa, oczywiście razem z mamami.
Baby joga to nowość. Przeznaczona jest dla maluchów z mamami. - Na zajęciach mamy poruszają rączkami czy nóżkami dzieci — mówi Łukasz Warcholik, certyfikowany instruktor jogi Ananda Margi, który prowadzi zajęcia w Neohumanistycznym Centrum Jogi i Medytacji w Krakowie. Zestaw ćwiczeń jest tak opracowany, by kobiety również mogły uczestniczyć w zajęciach. — Są ćwiczenia rozciągające, relaksacyjne, regenerujące. Zarówno mamie jak i dziecku sprawiają przyjemność, służą nawiązaniu głębszej więzi z nowonarodzonym dzieckiem — mówi Katarzyna Kałamajska z warszawskiego Zacisza Jogi przy ul. Łodygowej 22. Tego typu ćwiczenia pomogą niemowlętom w zdrowym rozwoju, a mamom pomogą uzyskać zgrabną sylwetkę i równowagę emocjonalną. Baby joga przewidziana jest dla dzieci od pierwszego miesiąca."
22.02.2011 14:56
Do Zuzanny , tak to już jest że jak czegoś nie znamy to sie tego boimy.
Bo Bożeny, joga przez Ciebie zacytowana wygląda troche inaczej niż ta na filmiku, gdzieś widziałam z tego filmiki, jest taka bardziej" do przełkniecia " czy " normalna "można powiedzieć , takiej to i ja bym sie nie bała ;P
22.02.2011 15:04
Basiu.

Ten wpis, który podałam - to tak dla przykładu. Jeżeli ktoś czuje niedosyt informacji to więcej znajdzie w internecie   
22.02.2011 15:27
Ja na jogę z dzieckiem bym się nie zdecydowała.
Ale jak komuś się podoba to czemu nie.
22.02.2011 15:57
Ja jak pisałam parę postów wcześniej to rok temu był podobny film,/tego nie mogę otworzyć i jego nie widziałam./ ale jak jest podobny to niestety jestem za nie .Dla mnie to jest okrucieństwo, i w życiu bym ze swoim dzieckiem nie poszła na taką jogę.Mnie przeraża ja niektórzy rodzice podrzucają dziecko do góry,a co mówić o tym filmie.
Tam się jakaś Pani wypowiadała o ptakach,muszę zrobić trochę poprawki.Ptaki jeżeli wykluje się więcej i mama ptak nie będzie zdołała wykarmić ,to niestety ale najmniejsze i najsłabsze wyrzuca z gniazda.
To tyle mojej= starszyzny= gadki.
22.02.2011 16:42
Jakby tego nie nazwać to wygada to strasznie.Wystarczy minimalny wy-smyk i dzieciak wyleci jej z rak.nikt nie może zagwarantować 100%pewności że sie tak nie stanie.z zapartym tchem przyglądałam sie co ta kobieta wyprawia, szok   ze też to maleńkie serduszko nie pęknie od takiego gwałtownego machania.
22.02.2011 18:52
Wygląda na to, że to dziecko jest dziewczynką ma na imię Platona[?] a kobieta to Lena. To co wykonują na filmie jest "dziecięcą jogą" - czemu ma służyć nie wiem natomiast z komentarzy wynika (że pomaga zwiększyć wydolność organizmu) oraz, że sami Rosjanie nie są taką jogą zachwyceni. Wypisują wiele wulgaryzmów określających tę Panią, także chętnie by ją zlinczowali, gdyby znali jej adres.
23.02.2011 16:38
Są inne formy ćwiczeń, które wspomagają prawidłowy rozwój dziecka. Są także masaże, których stosowanie pozwala na ominięcie kolki itp. spraw. Wydaje mi się, że nie musimy sięgać po tak ekstremalne zabiegi jak te zaprezentowane na filmie. Na miejscu tego bobasa zrobiłoby mi się niedobrze i wyhaftowałabym pani instruktorce cosik    Jak dla mnie- niebezpieczne, niedelikatne i ryzykowne, zbyt ryzykowne...    A dziecko to nie zabawka czy worek ziemniaków, że można sobie nim machać jak się podoba  ...
23.02.2011 17:54

BARBARA S.
Otwartość na stosowanie nowości to jedno a tolerowanie ich to drugie. Bożena ,gratuluje tak szeroko pojętej otwartości bo moja jednak jest nieco ograniczona ale jak najbardziej jestem tolerancyjna w stosunku do tych którzy je stosują.


Ja jeszcze dodam. Do nowości trzeba podchodzić z otwartością jak i z pewnym dystansem, zastanowić się czy to nowe jest dobre czy jednak szkodzi. Nie raz się słyszy o różnych rzeczach, szczególnie jeśli chodzi o opiekę - pielęgnację i wychowanie - nad dziećmi, że przez pewien czas był na coś bum, ludzie nie zastanawiali się nad konsekwencjami, a po paru latach okazywało się, że to jednak było szkodliwe dla dziecka.
My dorośli możemy sobie eksperymentować do woli. Jednak jeśli chodzi o dzieci to trzeba uważać.

A o jodze dla dzieci słyszałam jakieś 13 lat temu. Ale nigdy nie zagłębiałam się w tym temacie.
24.02.2011 19:46
Dla wyjaśnienia
Dzisiaj,oglądałam Dzień Dobry TVN i był pokazany filmik z tą babą i ,,joga''.
Był pan,który zajmował się właśnie prawdziwą jogą dziecięcą.
I powiedział,że to co ta kobieta wyprawia,nie ma nic wspólnego z jogą.
Jogę,mogą zacząć dzieci od 5 roku życia-tak mówił.
Wywijanie,takimi maluchami,jest nienormalne i niczemu nie służy.
Co jeśli dziecko wypadnie?
A bioderka? JEDNA WIELKA KRZYWDA!!!
A zwichnięcie stawów?
  
Czułam,że jest to wielka głupota.Teraz się w tym utwierdziłam.
Pozdrawiam.
Aha,czytałam kiedyś,a może oglądałam,że takie malutkie dzieci potrzebują :
4 razy ,,C''
czyli
Cicho
Ciemno
Ciasno
Ciepło
I dużo,dużo miłości-ale tego chyba mówić nie muszę.
A nie takiego wywijania.
Jeszcze raz pozdrawiam. Aneta B. edytowała ten post 01.03.2011 17:40
01.03.2011 17:36
Jak dla mnie okropność!!!    Nie mogłam tego obejrzeć do końca...
01.03.2011 21:19
« Powrót do listy tematów