|
Witam Zwracam się z gorącą prośbą do wszystkich którzy kochają zwierzęta i aktualnie nie mają zwierzaka. Pare miesięcy tem znalazłam psiak na przystanki i wziełam go do siebie. Pies z początku nie chciał ze mną iść bał się jednak kiedy tylko spojrzał mi prosto w oczy po kilku sekundach zmienił się w innego psa zaufał mi bezinteresownie. W domu mam już 2 pieski nie przyjeły go miło próbowała zaklimatyzować go jednak moje psy nie dały mu tej szans. Na spacerach nawet nie musiałam się o niego martwić chodził za mną krok w krok w mieszkanie zachowywał się prawidłowo co świadczy o tym że zły człowiek się go pozbył. Był kochany pomimo iż miał chorą łapkę sam chciał się bawić chcąc zdobyć moją miłość nie musiał zdobył ją swoimi pięknym dobrymi oczkami. Byłam zmuszona oddać go do schroniska ulotki o znalezieniu psa w mojej okolicy nie pomogły Bardzo prosze o pomoc dla tego psiaka ręcze że jeżeli ktoś da mu chodź troche ciepła odwzajemnie się ty samy z 3-krotną mocą. Jest posłusznym wesołym i pragnącym miłości psiakiem byłby dozgonnym przyjaciele swojego Pana lub Pani. Obecnie znajduje się w schronisku jego imie to Buras numer112 PROSZE O POMOC JEMU WYSTARCZY CIEPŁY KĄCIK MISKA I CIEPŁO CZŁOWIEKA
|