Jakie są naprawdę Bullowate?

Forum » Bullowate
Tak jak w temacie,chcę abyście ukazali innym forumowiczom jakie są naprawdę "Psy Mordercy" w życiu codziennym.Jaki mają stosunek do ludzi i dzieci?(zdjęcia,filmiki itd).
20.12.2010 17:44
Moja staficzka jest oazą spokoju   Jest to już 12 letnia staruszka, uwielbia dzieci, inne nasze psiaki( mamy yorki i chihuahua), i żadnemu nigdy nie zrobiła krzywdy, powiedziałabym wręcz że jest ich "bodyguardem"  . Stereotyp bullowatych jest jaki jest, ponieważ psy te często trafiają w nieodpowiedzialne ręce, a charakter mają mocny i trzeba wiedzieć jak należy je wychować. Odpowiednio wychowane, są naprawdę wspaniałymi, łagodnymi i inteligentnymi psami  
03.01.2011 11:16
>
Odpowiednio wychowane, są naprawdę wspaniałymi,

łagodnymi i inteligentnymi psami  


Zgadzam się,Oscar jest bardzo mądrym,inteligentnym i wspaniałym psiakiem,i trzeba przyznać że ma diabelski charakter   Ale po mimo tego Kocham go nad życie
04.01.2011 12:56
Psy tej rasy faktycznie sa bardzo kochane,inteligentne i przyjaznie nastawione do ludzi i do dzieci tym bardziej w koncu nazywane sa tez psami "niankami"pozwalaja dziecia na bardzo duzo .Tylko pamietajmy ze psa tzeba nauczyc tego by był przyjazny do ludzi ,wszystko zalezy od wychowania.Ale nie oszukujmy sie tez ze te psy nie przepadaja za bardzo za obcymi psami dlatego zawsze trzeba miec kontrole nad nimi.
Miałam Amstafa teraz mam Pit bulla i kocham te psy choc czasem mój potrafi pokazac rózki.
12.01.2011 20:12
A może maciePaństwo zdjęcia swoich pupili z dziećmi,jak tak to można je tu wkleić   
22.01.2011 07:45
Ja również jestem za obaleniem mitu, jakoby psy tych ras były mordercami. Od dwóch lat mam regularnie pod opieką amstaffkę i jest przekochanym psiakiem. Z jej strony jedyne co może grozić to zalizanie.    I rewelacyjnie funkcjonuje wśród dzieci.   
27.01.2011 10:44
Mam dwa psiaki: amstaffa i kundelka. Amstaff przyszedł do nas jak kundelka miała 2 lata. Kompletnie go zdominowała, aż miło patrzeć jak duży pies boi się o połowę mniejszej suni. Ale cóż, kobieta rządzi w domu    Isabela M. edytowała ten post 01.02.2011 11:32
01.02.2011 11:30
najlepiej się przekonać o niewinności tych psów nie czytając gazet tylko np, wizyta w schronisku.w gazetach pokazują tylko dla atrakcji ze Ast pogryzł dziecko. o kundlach się nie mówi tak samo jak nie mówi się wszystkiego co dziecko zrobiło przed pogryzieniem ? np, jeździło patykiem po kratach kojca co strasznie drażniło zwierze
08.02.2011 09:31

Mit "Psa Mordercy" nie bierze sią z nikąd. Umówmy się jednak, że większoć psów ras bull było wyhododowanych do walk. Wielu ludzi boi się tych psów, gdyż widuje je się często z ludźmi, którzy używają ich jak broni albo dowodu na potwierdzenie swojej siły.

Wiem jednak i całkowicie się zgodzę że psy te są niesamowite, łagodne i spokojne. Są zwierzętami bardzo delikatnymi, czasami mam wrażenie że dużo bardziej skupiają się na człowieku niż psy innych ras. Dlatego właśnie tak cierpią, gdyż ludzie nie potrafią dobrze ich wychować albo nie chcą tego robić. Często stają się ofiarami ludzkich zaniedbań, nie znam drugiej bardziej zdolnej do poświęceń na rzecz człowieka istoty niż te psy. Uważam, że są to jedne z najbardziej pokrzywdzonych przez człowieka zwierząt, które niesłusznie cierpią przez ludzką głupotę. Wiem też, że schroniska są dla nich trudnym przeżyciem choćby z uwagii na cienką śierść.

Pewnie gdyby zrobić statystykę okazało by się że jest dużo więcej bardziej agresywnych psów wsród małych ras. Jednak prawda jest taka, że atak bulla jest bardziej niebezpieczny niż atak np.Yorka. Oczywiste jest że pies typu bull nie powinien trafiać do "nieodpowiednich" właścicieli. Jednak zazwyczaj lub często trafia po czym kończy w schronisku.

29.03.2011 12:30

wiecie że ogólnie w Ameryce groźną rasą jest labrador?

ponieważ ich liczebność przewyższa i przez to jest groźną rasą podobnie w Polsce

gdzie nie wyjdziemy od razu odbija nam się o uszy bull

a co z owczarkami które często SA gorsze od nich bo człowiek próbuje wytrenować obrońce domu na wlasną rękę?

31.03.2011 11:56

Witam wszystkich Smile

Jestem miłośnikiem terierów typu bull.

Posiadam bulteriera i mieszańca pitbulla z bulterierem a wychowałem juz kilka amstafów i pitbulli

I z tego powodu jestem za tym żeby te psy trafiały tylko do odpowiednich ludzi a nie byle pierwszego bandziora czy osiedlowych dresów. Ktoś kto kupuje sobie takiego psa by czuć się silniejszym albo by wyglądać groźniej, to zwykły baran. Przeważnie taki twardziel leje swojego psa od szczeniaka regularnie bo boji się ze pies kiedyś się postawi, a ze jest zbyt tępym niedorozwojem, to nie potrafi być prawdziwym przewodnikiem!!!

Do tego szczuje psa na wszystkich i na zwierzęta bo przecież to fajna zabawa L

No i kiedyś pies się zrywa gryzie ludzi albo dzieci takie psy potrafi tez zabici inne zwierze

Ludzie kupują sobie psa a nie wiedz co to za rasa i jak się nią opiekować i nie chodzi mi o karmienie .

Pies który jest prawidłowo prowadzony nie będzie agresywny ani do ludzi ani do innych psów. Wystarczy socjalizować go od szczeniaka z ludźmi i psami,

Tylko zrównoważony i opanowany człowiek może być dobrym przewodnikiem psa każdej rasy.

Jeżeli chodzi o dzieci tej rasy nie polecał bym kupować do bardzo małych dzieci, nie dla tego ze są agresywne.

Te psy są wspaniałymi opiekunami maja ogromne serduszka pełne miłości i są wyjątkowo odporne na psoty dzieci, ale psy dorasta szybciej niż ludzie a wszystkie bulowate tak do dwóch lat maja syndrom adhd Winki przez swoje nadpobudliwość mogą zrobić dziecku krzywdę, nigdy dziecko nie powinien bawić się sam z żadnym psem, to jest podstawowa zasada

Jeżeli ktoś chce kupić teriera typu bull powinien się skierować do profesjonalnej hodowli tam znajdzie ludzi którzy kochają te rasy i pomogą odpowiednio poprowadzić psa.

Wspominam o profesjonalnych hodowlach bo jestem przeciwnikiem pseudo hodowlom

A jeżeli ktoś z czytających posiada bulla i nie może sobie z nim poradzić to zapraszam postaram się pomóc. mam doświadczenie z bulami juz jakieś 15 lat i żaden z mojch bulli nie zaatakował bez powodu.

ps.

Do posiadaczy

amstaffa, pittbulla czy bulteriera jeżeli chcecie oddać do schroniska bo warknął czy pokazał zęby proszę nie róbcie tego dajcie mu szanse razem rozwiążemy ten problem

pozdrawiam Marcin

 

04.04.2011 00:11

Hmmmm Marcinie czy należysz do jakiejś organizacji ...

a może byś chciał dołączyć? :]

 

09.04.2011 10:32

Hodowalam rottweilery ponad 20 lat.W miedzyczasie urodzilam coreczke.Rotka chcciala ja karmic przez pol roku.Rotki uczyly mala chodzic,dbaly o nia.Teraz corka ma 12 lat,mamy w domu 3 dogo canario i rotke.Nigdy nie widzialam przejawu agresji u wszystkich moich pupili,ani do nas ,ani do dzieci.Sa to ogromne lizusy.Kiedy jednego przytulam i caluje,to reszta biegnie po calusa oblizujac sie po drodze.To samo dotyczy pitow,amstafow i td.-jak sobie wychowasz-tak masz.Jezeli jestes agresywny,bijesz psa,to pozniej odbierzesz to,co sobie wypracowales.Pies to rodzina,trzeba go traktowac z powaga,ale tez pokazywac,ze to TY jestes glowa domu.

18.06.2011 17:49

dziękuję bardzo za posty   

przyda się tym rasą inne światło,aby każdy z Nas się przekonał że to normalne psy,które chcą być kochane,głaskane,tulone i normalnie traktowane jak każdy inny pies

pozdrawiam   

24.07.2011 21:25

mam pytanie .nie wiem co zrobić mineły 2 miesiace a mnie caly czas meczy uspienie 2 letniej suni ktora była zdrowa.Historia była taka : szukalam dla siebie pieska rasy amstaff,znalazłam w internecie fundacja azyl i tam mi dala pani do adopcji ta sunie miala na imie bella pierwszy raz zobaczylam sunie na zdjeciu i umowilam sie z ta pania na wizyte przed adopcyjna wszystko bylo dobrze za tydzien pojechalam z narzeczonym po sunie dalam jej szanse na dom.po paru miesiacach dokladnie po 4 miesiacach sunia bardzo mnie bronila nie wiem dla czego sie to stalo ale poszlam do parku jak zawsze wychodzilam z nia na bardzo dlugie spacery przywiazalam ja do dzrzewa a ja bardzo blisko jej siedzialam na lawce z kolezanka i rozmawialam a w nia jak diabel wszedl zaczela sie zucac odpoczatku na kolezanke i na wszystkich ludzi ktorzy kolo mnie przechodzili nie dalo jej sie uciszyć i na dzieci tak samo az dziecko spadlo ze strachu z roweru . a pani z fundacji zapewniala ze sunia nie jest agresywna no ale cóż poszlam do domu z sunia porozmawialam z nią jak z człowiekiem.nie wspomne o rzucaniu sie jak jechalam tramwajem czy autobusem rzucala sie na kazdego kto przechodzil kolo mnie . zadzwonilam do tej fundacji i powiedzieli ze mam sie zglosic do weterynarza do hipermaketu do reala na wlokniarzy powiedziala mi ze mam pojechac i uspic psa .UWAGA!umowa adopcyjna zawierala tresc taką ze nie moge sprzedawac suni nikomu ze nie moge nigdzie indziej jej wydawac,tylko mam fundacji oddac sprowrotem, Jak zadzwonilam ze nie moge sobie poradzic ze sie zrobila az za bardzo obronna nie chcieli jej spowrotem a przeciez w umowe jest wyraznie napisane ze mam im zwrocic psa jezeli bedzie cos nie tak byłam zrozpaczona nie wiedzialm co mam zrobic a nie moglam duzej zostawic ja , wiec pojechalam do wetreynarza nic nie placilam bo to z fundacji weterynarz mniejsza z tym po uspieniu suni zadzwonilam do fundacji azyll i powiedzialam ze uspiona sunia a pani powiedziala mi dopiero po jej smierci ze sunie juz wczesniej prze demna mloda para wziela i oddala w ten sam dzien bo jechali tramwajem i rzucala sie na ludzi ktorzy przechodzili ,stwierdzila ta pani ze chciala wyprubowac ja jeszcze nie mowiac mi wcale co sie znia wczeniej dzialo i skad pochodzi chiala bym oskarzyć tą pania z fundacji azyl i pania weterynarz bo z tego co sie dowiadywalam to nie wolno psow usypiac w tak mlody wieku,i na dodatek bez przeprowadzonych badań czy sunia jest chora i nie bedac na obserwacji

PROSZĘ O POMOC

gdzie sie zglosic zeby oskarżyc tych okropnych ludzi

kasia edytowała ten post 07.10.2011 11:01
06.10.2011 12:26

proponowałabym poradzić sie fundacji OTOZ w takiej sprawie.

09.10.2011 12:09

Ania LoraJa również jestem za obaleniem mitu, jakoby psy tych ras były mordercami. Od dwóch lat mam regularnie pod opieką amstaffkę i jest przekochanym psiakiem. Z jej strony jedyne co może grozić to zalizanie.    I rewelacyjnie funkcjonuje wśród dzieci.   

Tak się stało niedawno, że zostaje u mnie na stałe.

15.10.2011 23:15

Psy fantastyczne, łatwe w prowadzeniu (szczególnie suki). Łagodne i zrównoważone, pod warunkiem prawidłowo przeprowazdzonego etapu wychowania. Jeśli będą miały dostarczane dużo bodźców w okresie szczenięcym, będą regularnie zaprzyjaźniane z psami i innymi gatunkami - w przyszłości odwdzięczą się progiem agresji na poziomie niezbędnym do przetrwania. Moja suka (pracująca ze mną nad innymi "zwichrowanymi" przez ludzi psami), atakowana próbuje rozbawić przeciwnika, odgryzając się   nie walcząc) w ostateczności. ASTki dobrze ukierunkowane wybierają zawsze zabawę. Niestety druga strona medalu... gdy coś im przeszkodzi prawidłowo się ukszatłtować, gdy na swoje nieszczęście trafią na niewłaściwego człowieka - nie ma przebacz. Te psy brdzo szybko i trwale warunkują agresję. W mojej ocenie do adopcji wyłącznie dla ludzi z ogromnym doświadczeniem, niestety nie dla rodzin z dziećmi.
Gdyby ktoś miał problemy z psem - zapraszam na priv.

 

28.11.2011 15:19

DO PANI KASI. 

Nie wiem jak można być tak okrutnym i uspić psa nie dając mu zadnej szansy. Zdrowej 2letniej suni ŻAŁOSNE. Zdarza się, że gdy po raz kolejny nasz pies reaguje atakiem lub paniką, czujemy frustrację, bezradność, a niekiedy złość. Bywa również, że w takich sytuacjach doświadczamy przykrych uwag ze strony innych ludzi, które nas zawstydzają i czujemy się wtedy jeszcze gorzej. Pani nie szukała pomocy tylko najlepiej ze strachu  było go oddać lub uspić a teraz szukać winnych. 

Wystarczyło mu pomóc są nawet programy aby pomóc agresywnym psom i ich właścicielom uczą one czworonoga nowego, zdrowego sposobu radzenia sobie z emocjami oraz udzielenie wsparcia właścicielom takich psów, doświadczających przykrych emocji w związku z nieakceptowanym społecznie zachowaniem ich psa.

Właściciele psów typu ARS uczą się jak pomóc psu właściwie reagować na bodźce budzące strach lub wywołujące atak, pracują z trenerem i pomagają również sobie nawzajem w radzeniu sobie z własnymi emocjami. Dzielą się też doświadczeniami z innymi właścicielami psów, które mają podobne problemy. 

Szkoda że ten psiak nie dostał żadnej szansy a własciciel sie poddał nie szukając zadnej pomocy...

Szkoda że psy trafiają w takie ręce... Smutne...

Cry

 

06.12.2011 09:34

 

"Szkoda że ten psiak nie dostał żadnej szansy a własciciel sie poddał nie szukając zadnej pomocy...

Szkoda że psy trafiają w takie ręce... Smutne..."

przeciwnie właściciel szukał pomocy. u weta u fundacjii
przecież pisze czarno na białym  

WEDŁUG MNIE ZAWINIŁA FUNDACJA - JEŻELI COŚ TAKIEGO JEST ROZPATRZONE W UMOWIE TO NIE MAJĄ PODSTAW ABY PSA NIE PRZYJĄĆ!!! 

 

15.12.2011 10:08
« Powrót do listy tematów